środa, 19 listopada 2014

topinambur i pasternak

Skorzonera, jarmuż, topinambur, pasternak.. może i brzmi egzotycznie, ale te produkty mogły być dobrze znane naszym Babciom! Chociaż przegrały wyścig popularności z ziemniakami, pietruszką czy selerem dobre restauracje znów je promują i jest o nich znów głośno :) Z łatwością można je też kupić na bazarach czy w dużych sklepach.

Proponuję na początek proste danie, które pozwoli poznać na nowo ich smak: „Polędwiczki z warzywami korzeniowymi czyli polskie smaki zapomniane” :)
Składniki:
1. 300gr/os  warzyw korzeniowych: topinambur,  pasternak, marchew (inne pomysły: podgotowane ziemniaki, pietruszka, seler, cebula, buraczki, kalarepka, por )
2. kilka brukselek dla przełamania smaku i koloru
3. kilka leśnych grzybów* (użyłam suszonych  podgrzybków nawadnianych przez 15 min. we wrzątku, ale pieczarki też się sprawdzą)
4. coś chrupiącego np. pestki dyni (lub słonecznik, orzechy)
5. polędwiczka wieprzowa (100-150gr/os)
6. marynata do mięsa: olej rzepakowy, rozmaryn , sól, pieprz, jałowiec* (4-5 jagód na 500gr mięsa)
7. sól, świeżo mielony pieprz, masło, gałka muszkatołowa*, olej z pestek dyni*

Przygotowanie:
1. Obtaczamy mięso w marynacie dzień wcześniej lub tuż przed smażeniem - jeśli ktoś zapomni ;)
Obsmażamy przez kila min. na mocno rozgrzanej patelni, wstawiamy do piekarnika rozgrzanego do 180st na 25 min (obserwujemy w trakcie pieczenia).
2. Warzywa obieramy i kroimy w plastry po 0,5cm, obrany topinambur trzymamy w wodzie z cytryną żeby nie ściemniał.
3. Na rozgrzane masło wrzucamy najtwardsze warzywa: marchew i pasternak  dodajemy odcedzone grzybki, sól, pieprz i gałkę muszkatołową, dusimy pod przykryciem 10 min. mieszając od czasu do czasu - dolewamy wody w razie potrzeby.
4. Blanszujemy brukselkę przez 2 min we wrzącej i osłodzonej wodzie (tak, tak osłodzonej cukrem :)), zanim zmieni kolor przenosimy do zimnej wody, najlepiej z lodem. Zbyt długie gotowanie zamieni ją w burozieloną ku... - sami wiecie.
5. Do warzyw dodajemy topimanbur i dusimy kolejne 5-10 min,  mieszamy od czasu do czasu i dolewamy wody w razie potrzeby, warzywa nie mogą się rozgotować!
6. Pestki dyni prażymy na suchej patelni, często mieszając aż staną się chrupiące.
7. Na ostatnie 2 min duszenia  dodajemy zblanszowaną brukselkę (można pokroić ją w ćwiartki, plastry lub dla lepszego efektu dodać pojedyncze listki)
8. Polędwiczka po pieczeniu musi odpocząć przez 5-10min, potem można ją pokroić w plastry.
Na uduszonych warzywach układamy mięso, posypujemy uprażonymi  pestkami dyni.
Jeśli macie w domu olej z pestek dyni to go nie dodawajcie, bo to już będzie za smaczne :))))
Smacznego!

*warto ale bez tego tez można

PS. Podzielcie się proszę swoimi pomysłami na zapomniane/na nowo odkryte polskie produkty :)

piątek, 14 listopada 2014

chleb z chrupiącą skórką

bez zakwasu, bez urabiania sobie rąk ale dla cierpliwych przepis na pyszny chleb domowej roboty, wymagający tylko jednego: naczynia żaroodpornego z pokrywą, najlepiej żeliwnego garnka z pokrywką - które będzie można rozgrzać w piekarniku :)
niezawodną i sprawdzoną już na kilka sposobów metodę na dobre domowe pieczywo znalazłam w książce My bread Jima Laheya

Napisałam, że trzeba mieć cierpliwość ponieważ o ile pracy jest niewiele to krótko wymieszane składniki chleba muszą 'leżakować' 12 (nawet do 18 godzin) godzin a później jeszcze ok. 2 godzin  'rosnąć' :)
Odstawiam mieszaninę najczęściej na noc, by następnego dnia od rana ciasto przełożyć, odstawić na kolejne 2 godziny a potem upiec.

Skrócony opis przepisu z książki: 

Składniki:
- 400g mąki - używam zamiennie różnych mieszanek, najczęściej mąki chlebowej, pełnoziarnistej orkiszowej i żytniej, można też użyć klasycznej mąki pszennej 
- 1 łyżeczki cukru
- 1 łyżeczki soli
- 15g świeżych drożdży lub 3/4 łyżeczka drożdży instant 
- 300g letniej wody (albo ciemnego piwa)


  • opcjonalne dodatki: ok. 100g odsączonych, pokrojonych drobno suszonych pomidorów, starty żółty ser, boczek pokrojony w cienkie słupki, śliwka suszona
Do dużej miski przesiewamy mąkę, dodajemy pozostałe składniki i całość mieszamy łyżką do połączenia składników - krótko i energicznie. Ciasto powinno być dość klejące. Odstawiamy na min. 12 godzin pod przykryciem (folią spożywczą, ściereczką lnianą) w ciepłe miejsce (np. blat w kuchni).

Po upływie tego czasu blat lub stolnicę oprószamy mąką i wykładamy ciasto z miski. Oprószonymi mąką dłońmi składamy ciasto do środka tworząc kulę i odkładamy ją łączeniem do dołu na obsypaną mąką czystą ściereczkę. Zakrywamy kulę wystającymi bokami ściereczki i odkładamy w ciepłym miejscu na maks. 2 godziny. Ciasto powinno zwiększyć objętość.

Na pół godziny przed końcem wyrastania ustawiamy kratkę do pieczenia w dolnej 1/3 części piekarnika, stawiamy na niej zakryty garnek w którym później będziemy piec chleb i rozgrzewamy piekarnik do maks. temperatury (u mnie 250 st.).
Gdy ciasto wyrośnie a piekarnik się rozgrzeje, BARDZO OSTROŻNIE wyciągamy rozgrzany garnek, odwijamy ściereczkę i albo w oprószonych mąką dłoniach OSTROŻNIE przekładamy chleb do garnka łączeniem do góry albo zsuwamy go wprost ze ściereczki. 
Garnek przykrywamy i wstawiamy do piekarnika na ok. 30 min, po tym czasie zdejmujemy pokrywkę i pozostawiamy jeszcze na ok. 10-13 min. Wszystko zależy od piekarnika, dlatego jeśli chleb od góry zacznie się przypiekać można przykryć go czapką z folii aluminiowej. 

Wyjmujemy garnek do przestygnięcia, a po kilku minutach wyjmujemy chleb na kratkę do całkowitego ostygnięcia :)
Gotowy i smaczny!