środa, 17 grudnia 2014

mandarynkowe love

to niewiarygodnie proste w przygotowaniu ciasto mandarynkowe, od którego w całej kuchni pachnie cytrusami:)
przez użycie mąki migdałowej ciasto jest mokre i bardzo aromatyczne :) najlepiej smakuje następnego dnia po upieczeniu
użyłam mieszanki mąk - wyszło idealne!
Składniki:
8 mandarynek klementynek (potrzebujemy szklankę puree)
3 jajka L
75g cukru trzcinowego
300g mąki – użyłam 200g maki migdałowej, 50g mąki ryżowej i 50g mąki kokosowej
1 łyżeczka proszku do pieczenia
dodatki wedle uznania, np.: cukier puder, skórki z mandarynki 

Mandarynki myjemy pod bieżącą wodą, wkładamy do rondla i do ich wysokości zalewamy zimną wodą.
Zagotowujemy, zmniejszamy ogień i gotujemy ok. 15 min. Po tym czasie wodę wylewamy i powtarzamy czynność.
W ten sposób zmiękczamy skórki i pozbywamy się goryczy. Odcedzamy mandarynki i pozostawiamy do wystygnięcia. 
Następnie kroimy na pół, usuwamy pestki  i umieszczamy owoce (w skórkach) w malakserze, blenderze lub młynku – mielimy tak by wyszła nam pełna szklanka puree.

Tortownicę o śr. 21 cm wykładamy na spodzie papierem do pieczenia, a boki smarujemy masłem – można oprószyć mąką. Rozgrzewamy piekarnik do 180 st.

Mieszamy mąkę z proszkiem do pieczenia – odstawiamy.
Jajka i cukier ubijamy na puszystą masę. Dodajemy do nich puree z klementynek – łączymy.
Wsypujemy mąkę z proszkiem i na niskich obrotach miksera mieszamy do połączenia się składników.
Przelewamy gotową masę do formy i wstawiamy do piekarnika na ok. 45 min. Pieczemy do suchego patyczka. Zostawiamy na 15 min. w wyłączonym piekarniku przy lekko uchylonych drzwiczkach.
Wyjmujemy na kratkę do całkowitego wystygnięcia, oprószamy cukrem pudrem i ewentualnie startą skórką z mandarynek czy pomarańczy.
kliknij jeśli chcesz powiększyć
Smacznego!

Jeśli macie większą tortownicę lub blachę polecam przeliczarkę foremek: http://przeliczarka.herokuapp.com/

środa, 19 listopada 2014

topinambur i pasternak

Skorzonera, jarmuż, topinambur, pasternak.. może i brzmi egzotycznie, ale te produkty mogły być dobrze znane naszym Babciom! Chociaż przegrały wyścig popularności z ziemniakami, pietruszką czy selerem dobre restauracje znów je promują i jest o nich znów głośno :) Z łatwością można je też kupić na bazarach czy w dużych sklepach.

Proponuję na początek proste danie, które pozwoli poznać na nowo ich smak: „Polędwiczki z warzywami korzeniowymi czyli polskie smaki zapomniane” :)
Składniki:
1. 300gr/os  warzyw korzeniowych: topinambur,  pasternak, marchew (inne pomysły: podgotowane ziemniaki, pietruszka, seler, cebula, buraczki, kalarepka, por )
2. kilka brukselek dla przełamania smaku i koloru
3. kilka leśnych grzybów* (użyłam suszonych  podgrzybków nawadnianych przez 15 min. we wrzątku, ale pieczarki też się sprawdzą)
4. coś chrupiącego np. pestki dyni (lub słonecznik, orzechy)
5. polędwiczka wieprzowa (100-150gr/os)
6. marynata do mięsa: olej rzepakowy, rozmaryn , sól, pieprz, jałowiec* (4-5 jagód na 500gr mięsa)
7. sól, świeżo mielony pieprz, masło, gałka muszkatołowa*, olej z pestek dyni*

Przygotowanie:
1. Obtaczamy mięso w marynacie dzień wcześniej lub tuż przed smażeniem - jeśli ktoś zapomni ;)
Obsmażamy przez kila min. na mocno rozgrzanej patelni, wstawiamy do piekarnika rozgrzanego do 180st na 25 min (obserwujemy w trakcie pieczenia).
2. Warzywa obieramy i kroimy w plastry po 0,5cm, obrany topinambur trzymamy w wodzie z cytryną żeby nie ściemniał.
3. Na rozgrzane masło wrzucamy najtwardsze warzywa: marchew i pasternak  dodajemy odcedzone grzybki, sól, pieprz i gałkę muszkatołową, dusimy pod przykryciem 10 min. mieszając od czasu do czasu - dolewamy wody w razie potrzeby.
4. Blanszujemy brukselkę przez 2 min we wrzącej i osłodzonej wodzie (tak, tak osłodzonej cukrem :)), zanim zmieni kolor przenosimy do zimnej wody, najlepiej z lodem. Zbyt długie gotowanie zamieni ją w burozieloną ku... - sami wiecie.
5. Do warzyw dodajemy topimanbur i dusimy kolejne 5-10 min,  mieszamy od czasu do czasu i dolewamy wody w razie potrzeby, warzywa nie mogą się rozgotować!
6. Pestki dyni prażymy na suchej patelni, często mieszając aż staną się chrupiące.
7. Na ostatnie 2 min duszenia  dodajemy zblanszowaną brukselkę (można pokroić ją w ćwiartki, plastry lub dla lepszego efektu dodać pojedyncze listki)
8. Polędwiczka po pieczeniu musi odpocząć przez 5-10min, potem można ją pokroić w plastry.
Na uduszonych warzywach układamy mięso, posypujemy uprażonymi  pestkami dyni.
Jeśli macie w domu olej z pestek dyni to go nie dodawajcie, bo to już będzie za smaczne :))))
Smacznego!

*warto ale bez tego tez można

PS. Podzielcie się proszę swoimi pomysłami na zapomniane/na nowo odkryte polskie produkty :)

piątek, 14 listopada 2014

chleb z chrupiącą skórką

bez zakwasu, bez urabiania sobie rąk ale dla cierpliwych przepis na pyszny chleb domowej roboty, wymagający tylko jednego: naczynia żaroodpornego z pokrywą, najlepiej żeliwnego garnka z pokrywką - które będzie można rozgrzać w piekarniku :)
niezawodną i sprawdzoną już na kilka sposobów metodę na dobre domowe pieczywo znalazłam w książce My bread Jima Laheya

Napisałam, że trzeba mieć cierpliwość ponieważ o ile pracy jest niewiele to krótko wymieszane składniki chleba muszą 'leżakować' 12 (nawet do 18 godzin) godzin a później jeszcze ok. 2 godzin  'rosnąć' :)
Odstawiam mieszaninę najczęściej na noc, by następnego dnia od rana ciasto przełożyć, odstawić na kolejne 2 godziny a potem upiec.

Skrócony opis przepisu z książki: 

Składniki:
- 400g mąki - używam zamiennie różnych mieszanek, najczęściej mąki chlebowej, pełnoziarnistej orkiszowej i żytniej, można też użyć klasycznej mąki pszennej 
- 1 łyżeczki cukru
- 1 łyżeczki soli
- 15g świeżych drożdży lub 3/4 łyżeczka drożdży instant 
- 300g letniej wody (albo ciemnego piwa)


  • opcjonalne dodatki: ok. 100g odsączonych, pokrojonych drobno suszonych pomidorów, starty żółty ser, boczek pokrojony w cienkie słupki, śliwka suszona
Do dużej miski przesiewamy mąkę, dodajemy pozostałe składniki i całość mieszamy łyżką do połączenia składników - krótko i energicznie. Ciasto powinno być dość klejące. Odstawiamy na min. 12 godzin pod przykryciem (folią spożywczą, ściereczką lnianą) w ciepłe miejsce (np. blat w kuchni).

Po upływie tego czasu blat lub stolnicę oprószamy mąką i wykładamy ciasto z miski. Oprószonymi mąką dłońmi składamy ciasto do środka tworząc kulę i odkładamy ją łączeniem do dołu na obsypaną mąką czystą ściereczkę. Zakrywamy kulę wystającymi bokami ściereczki i odkładamy w ciepłym miejscu na maks. 2 godziny. Ciasto powinno zwiększyć objętość.

Na pół godziny przed końcem wyrastania ustawiamy kratkę do pieczenia w dolnej 1/3 części piekarnika, stawiamy na niej zakryty garnek w którym później będziemy piec chleb i rozgrzewamy piekarnik do maks. temperatury (u mnie 250 st.).
Gdy ciasto wyrośnie a piekarnik się rozgrzeje, BARDZO OSTROŻNIE wyciągamy rozgrzany garnek, odwijamy ściereczkę i albo w oprószonych mąką dłoniach OSTROŻNIE przekładamy chleb do garnka łączeniem do góry albo zsuwamy go wprost ze ściereczki. 
Garnek przykrywamy i wstawiamy do piekarnika na ok. 30 min, po tym czasie zdejmujemy pokrywkę i pozostawiamy jeszcze na ok. 10-13 min. Wszystko zależy od piekarnika, dlatego jeśli chleb od góry zacznie się przypiekać można przykryć go czapką z folii aluminiowej. 

Wyjmujemy garnek do przestygnięcia, a po kilku minutach wyjmujemy chleb na kratkę do całkowitego ostygnięcia :)
Gotowy i smaczny!

poniedziałek, 13 października 2014

krewetki i małże

uwielbiam owoce morza!
szybko się je przyrządza i nie wymagają skomplikowanych dodatków
podczas urlopu miałam dostęp do świeżych produktów, dlatego korzystałam ile się dało
dziś mam przepis na megaszybki makaron z krewetkami i mulami, który można przygotować z łatwo dostępnych u nas mrożonych krewetek i małży - jeśli macie możliwość korzystajcie ze świeżych :)
składniki - 4 porcje:
- 500g krewetek - można użyć surowych lub gotowanych, świeżych lub mrożonych 
- 500g małży - można użyć świeżych w muszlach lub gotowych mrożonych 
- 400g makaronu - u mnie tagliatelle
- 50g masła 
- 3 łyżki oliwy z oliwek 
- sok z 1/2 cytryny 
- ząbek czosnku 
- kieliszek białego wina  
- około pół pęczka natki pietruszki, drobno posiekanej 
- papryczka chilli - opcjonalnie
- szczypta soli i świeżo mielony pieprz 

Przygotowujemy krewetki: mroże zanurzamy na ok. 10 min w ciepłej wodzie. 

Odcedzić, jeśli mamy całe krewetki (świeże lub mrożone) zdejmujemy pancerze i odrywamy głowę. 
Delikatnie nacinamy wzdłuż tułowia po zewnętrznej stronie i usuwamy czarną nitkę ciągnącą się wzdłuż tułowia (to jelito). 
Jeśli kupiliśmy krewetki obrane i obgotowane (różowe) są już zapewne oczyszczone.

Mrożone małże rozmrozic wraz z krewetkami. 

Świeże mule należy wyszorować, oderwać bisiory (włókniste nitki) i zeskrobać narośla z muszli. Dokładnie opłukać zimną wodą i osuszyć (nie moczyć bo się otworzą!:)) 

Makaron gotujemy al dente w osolonej wodzie, odcedzamy pozostawiając go z 4-5 łyżkami w wody z gotowania. 

Czosnek, chilli (jeśli używamy) i natkę pietruszki - siekamy. 

Na patelni - jeśli mamy świeże małże  najlepiej skorzystac z garnka - rozgrzewamy masło z oliwą, dodajemy czosnek i chilli (jeśli używamy) - przesmażamy ok. 1 min. Dodajemy krewetki i mule. Wlewamy wino i sok z cytryny i na większym ogniu odparowujemy płyn, mieszając od czasu do czasu (lub potrząsając energicznie garnkiem). Cały proces gotowania od momentu dodania owoców morza nie powinien trwać dłużej niż 5-6 min. 

Zestawiamy z ognia (jeśli dodawaliśmy świeże małże to wyrzucamy z garnka te, które się nie otworzyły podczas gotowania), dodajemy natkę z pietruszki i doprawiamy pieprzem, ewentualnie solą. 

Do garnka dodajemy makaron i mieszamy wszystko energicznie, podajemy od razu na ogrzanych talerzach :)

Smacznego!



czwartek, 4 września 2014

kolorowe trio

szukałam inspiracji na smaczną kolację i znalazłam :) 
rola główna przypadła Gruszce, Grejpfrutowi i Gorgonzoli :) 

składniki:
mieszanka sałat albo jeden ulubiony gatunek 
gruszka
grejpfrut rubionowy 
kawałek sera gorgonzola - użyłam pikantnego, ale może być dowolny twardy ser pleśniowy 
awokado 
pestki dyni

dressing: 
3 łyżki oliwy z oliwek
2 łyżki soku z cytryny 
łyżeczka musztardy Dijon
łyżeczka miodu
kilka kropel octu balsamicznego - można pominąć 
sól i świeżo mielony pieprz 
Sałatę układamy na talerzu. 
Składniki dressingu shake'ujemy w słoiczku do uzyskania konsystencji emulsji i odstawiamy.
Gruszkę i grejpfruta obieramy ze skórki i kroimy na kawałki. Awokado kroimy w cienkie plastry. Ser w drobne kawałki. 
Pestki dyni podgrzewamy na suchej patelni.
Gruszkę, grejpfruta, awokado  układamy na sałacie i skrapiamy dressingiem. 
następnie układamy ser a wierzch sałatki posypujemy uprażonymi pestkami dyni. 

Smacznego! 


wtorek, 2 września 2014

morelowe love :)

niezależnie od tego czy świeże czy suszone lubię morele :)
kwaskowato-słodka konfitura lub dżem morelowa jest moją drugą ulubioną - takie trochę słońca zamknięte w słoiczku na jesienną pluchę.
 
2 kg moreli umyłam, wypestkowałam i pokrojone w ćwiartki wrzuciłam do garnka z nieprzywierającym dnem (może być też żeliwna patelnia).
Pierwszego dnia morele dusiły się w garnku 1,5 godz. na średnim ogniu, porozpadały się na cząstki, puściły sok, ostygły i na noc zostały w lodówce.
Drugiego dnia - po uprzednim ogrzaniu garnka do temperatury pokojowej - smażyłam je 30 min. na małym ogniu, zasypałam 200g cukru i smażyłam bez przykrywki, ok.2,5 godz. na małym ogniu, mieszając od czasu do czasu.
Na noc ponownie wstawiłam do lodówki.
Trzeciego dnia ociepliłam garnek, dodałam sok z 1/2 cytryny, wymieszałam wszystko i wstawiłam bez przykrywki, na mały ogień na ok. 40 min. - uzyskałam ciemny pomarańczowy kolor i dość gęstą konsystencję - taką lubię :)

Gotową, jeszcze gorącą konfiturę nakładałam do wyparzonych, gorących słoików, zakręcałam i pasteryzowałam w piekarniku 12 min. w temp. 140 st. z termoobiegiem. Pozostawiłam w piekarniku do ostygnięcia.

Już nie mogę się doczekać otworzenia słoiczka :)

PS. w wrześniowej Kuchni można znaleźć kilka ciekawych przepisów na domowe przetwory :)

wtorek, 26 sierpnia 2014

domowy przecier pomidorowy

Pomidorowy przecier doskonale sprawdzi się zimą do zupy pomidorowej, aromatycznego sosu bolońskiego czy do domowej pizzy. 


Pierwszy raz w tym roku zabrałam się za pomidory, zainspirowały mnie przepisy w gazecie :)
Najważniejsze by słoiki, do których wlewamy przecier - i każde inne przetwory - były czyste, wyparzone i suche. 
Ja myję słoiki w ciepłej wodzie i wstawiam jeszcze mokre do piekarnika, nastawiam temperaturę 120 st. plus termoobieg i trzymam słoiki ok. 15 minut. Można też skorzystać z super gorącego programu w zmywarce, w którym jest opcja suszenia. 
  • dwa słoiczki 0,5 l uzyskałam z 2 kg pomidorów (polnych, odmiana lima) 
  • dodałam 1,5 łyżeczki soli i łyżeczkę cukru
Z pomidorów zdejmujemy skórki i kroimy na połówki - możemy też nie zdejmować skórek, ale wtedy trudniej będzie przecierać przez sitko.
Połówki wkładamy do garnka, przykrywamy pokrywką i gotujemy ok. 20 min. na średnim ogniu, mieszając od czasu do czasu. 
Przegotowane pomidory przecieramy przez sitko do drugiego garnka, dodajemy sól i cukier, odparowujemy na większym ogniu by uzyskać interesującą nas konsystencję (ok. 15 min.). 
Im dłużej odparowujemy tym gęstszy przecier uzyskamy. 
Gorący przecier rozlewamy do wyparzonych słoików, dobrze zakręcamy, odstawiamy do ostygnięcia (moja Babcia owijała kocem lub ręcznikiem).
Gotowe!
Ja dla pewności wstawiłam jeszcze gorące słoiki do piekarnika w 120 st., na 8 min - po tym czasie wyłączyłam i zostawiłam słoiczki w środku do ostygnięcia. 

Smacznej zimy!

poniedziałek, 25 sierpnia 2014

faszerowana cukinia

Jak tylko zobaczyłam małe, okrągłe cukinie wiedziałam, że muszę je wykorzystać.  
Z racji tego, że cukinia ma delikatny smak nafaszerowałam ją przyprawionym, mielonym mięsem. 
Tak powstało naprawdę smaczne danie :)
Oczywiście do faszerowania można wykorzystać też kabaczek i bakłażana. 
Składniki, 2 porcje:
  • 2 okrągłe cukinie – można użyć podłużnych
  • 350g mięsa mielonego
  • papryka czerwona
  • 1 mała cebula
  • 1 ząbek czosnku
  • 1 łyżka keczupu
  • ½ szklanki bulionu lub samej wody
  • 3 łyżki natki pietruszki, posiekanej
  • sól morska i świeżo zmielony czarny pieprz
  • oliwa z oliwek extra virgin
  • łyżka masła


Na małym ogniu rozgrzewamy ok. łyżki oliwy na patelni i szklimy pokrojoną w kostkę cebulę.
Dodajemy mięso i zwiększamy ogień, obsmażamy ok. 8-10 min, mieszając od czasu do czasu.
Włączamy piekarnik na 180 st. C.

Dodajemy pokrojoną w kostkę paprykę i pokrojony w plasterki ząbek czosnku.
Zalewamy bulionem, dodajemy łyżkę keczupu, zmniejszamy ogień i zostawiamy pod przykryciem na ok. 20 min. Po tym czasie zdejmujemy pokrywkę i smażymy do czasu odparowania płynu.
Doprawiamy świeżo zmielonym pieprzem i ewentualnie solą.
Podczas duszenia farszu, myjemy cukinię, osuszamy i wydrążamy środek, pozostawiając ok. 1 cm brzegu. Smarujemy środek i zewnątrz łyżką oliwy.
Cukinie układamy na papierze do pieczenia i wstawiamy do rozgrzanego piekarnika na ok. 8 min., aż cukinia nieco zmięknie.
Wyjmujemy podpieczoną cukinię, piekarnika nie wyłączamy.

Na patelni rozgrzewamy łyżkę masła i smażymy na niej ok. 2-3 min. posiekany w kostkę miąższ cukinii. Mieszamy go z mięsem, dodajemy 2 łyżki posiekanej natki pietruszki i tak przygotowanym farszem wypełniamy podpieczone cukinie.
Wstawiamy do piekarnika na 15 - 20 minut aż cukinia będzie miękka.
Do podania możemy skropić oliwą z oliwek extra virgin, posypać świeżo zmielonym pieprzem i resztą natki pietruszki. 
Smacznego!

środa, 30 lipca 2014

sałatka z melonem i serkiem górskim



kilka ostatnich dni spędziłam w górach - taki tam spokój i chillout
nie oparłam się serkom górskim, które zawsze smakują mi bardziej tam na wyżynach, niż tu na nizinie
oscypki o tej porze roku nie są dostępne, ale przywiozłam kilka z mleka koziego i mieszanego

lekko wędzony serek z mleka koziego zgrillowałam i wykorzystałam do kolorowej, pysznej sałatki
jeśli nie macie akurat pod ręką serka oscypkopodobnego, na grilla polecam ser halloumi albo niegrillowany parmezan

składniki:
- sałata rzymska lub mieszanka sałat
- pierś z kurczaka w ulubionych przyprawach
- melon - w mojej sałatce cantaloupe
- grillowany serek
- dressing malinowy: kilka świeżych malin, oliwa z oliwek i odrobina soku z cytryny
- sól, szczypta świeżo mielonego pieprzu

dodatkowo można użyć:
- kawałki bagietki
- orzechy włoskie podgrzane na patelni
- świeże maliny do ozdoby

Pierś z kurczaka grillujemy - na patelni lub ruszcie. Układamy na sałacie.
Melona kroimy w cienkie plastry, a ser w ok. 0,5 cm.
Melona układamy na mięsie a serek grillujemy na dobrze rozgrzanej patelni lub grillu - po kilka minut na każdej stronie - i dodajemy na talerz.
Kilka malin ok. 10 sztuk, 4 łyżki oliwy i łyżeczkę soku z cytryny umieszczamy w słoiku, zakręcamy i wstrząsamy do uzyskania emulsji. Próbujemy i doprawiamy do smaku. Uzyskanym dressingiem skrapiamy sałatkę i gotowe!

Smacznego!

czwartek, 10 lipca 2014

delikatna polędwiczka



Dziś przepis na codzienny, lekki i łatwy w przygotowaniu obiad.
Potrzebujemy polędwiczkę wieprzową – u mnie ok. 500g – i dodatki, które lubicie: młode ziemniaki z koperkiem lub ryż jako sałatkę możemy użyć młodych liści szpinaku lub pomidorów z cebulką.

Na marynatę do polędwiczki proponuję:
- 3 łyżki oliwy
- 2 łyżki musztardy Dijon
- łyżka sosu sojowego
- łyżeczka octu balsamicznego
- sok wyciśnięty z połowy cytryny
- duży ząbek czosnku
- łyżkę posiekanego tymianku  
- opcjonalnie kilka liści świeżej kolendry
- 2 łyżki oliwy do smażenia lub masła klarowanego

Dodatkowo sól i świeżo mielony pieprz.
Wszystkie składniki umieszczamy w słoiczku, zakręcamy i dokładnie wstrząsamy, do uzyskania emulsji. Odstawiamy.
Polędwiczkę ocieplamy w temperaturze pokojowej jeśli była w lodówce. Myjemy, osuszamy i kroimy w plastry o szerokości ok. 1 cm.
Plasterki lekko rozbijamy, uderzając w nie pięścią, doprawiamy solą i pieprzem.
Układamy w naczyniu, zalewamy marynatą ze słoiczka i odstawiamy na ok. 1 godzinę (można też przygotować dzień wcześniej i zostawić w lodówce na całą noc, pamiętając jednak, że przed smażeniem mięso musi się ocieplić do temperatury pokojowej J).
Po tym czasie rozgrzewamy patelnię z dwoma z oliwą lub masłem i układamy na płasko plasterki polędwiczki. Smażymy po ok. 2 minuty na każdej stronie. Zdejmujemy na talerz, który przykrywamy folią aluminiowa i zostawiamy na ok. 5 minut by mięso odpoczęło.
Swoje polędwiczki podawałam na liściach szpinaku z posiekaną papryczką chilli i białym ryżem.


Smacznego! 

czwartek, 26 czerwca 2014

jajko i suszony pomidor

kanapki i sałatki to mój najczęstszy lunch w pracy
do kanapek lubię używać wszelkiego rodzaju smarowideł i past
połączenie jajek z suszonymi pomidorami bardzo przypadło mi do gustu :) 
warto spróbować!

Składniki:
  • 4 jajka ugotowane na twardo
  • 4 połówki suszonych pomidorów, odsączonych z oleju
  • 2 łyżki majonezu
  • 1 łyżeczka musztardy
  • 1 łyżka drobno posiekanego szczypiorek lub kiełki np. brokuła, lucerny
  • sól i świeżo zmielony czarny pieprz

 Gotujemy jajka na twardo – moja metoda to wstawienie na dużym ogniu do zimnej wody, po zagotowaniu zmniejszamy ogień na umiarkowany i gotujemy 8 minut (rozmiar M).
Studzimy jajka, obieramy i siekamy w kosteczkę.
Mieszamy z majonezem, musztardą, szczyptą soli i świeżo zmielonym czarnym pieprzem.
Pomidory kroimy w kosteczkę i dodajemy do powstałej pasty, posypujemy posiekanym szczypiorkiem lub kiełkami.


Smacznego!

środa, 25 czerwca 2014

duet kurek i cukinii

Gwarantuję, że przygotowanie tego posiłku nie powinno zająć Wam więcej niż 30 minut. 

Składniki – 2 porcje:
  • 180 g makaronu (najlepsze penne lub tortiglioni)
  • 200 g kurek
  • 150 g cukinii
  • łyżka oliwy i masła


 Delikatny sos:
  • 2 żółtka
  • łyżka mascarpone – można pominąć
  • ½ szklanki śmietanki 30%
  • szczypta nitek szafranu – można pominąć
  • szczypta soli
  • świeżo zmielony pieprz


 W miseczce mieszamy żółtka z mascarpone (jeśli używamy), śmietanką, szafranem, solą i pieprzem i odstawiamy.
Myjemy, oczyszczamy grzyby, osuszamy np. na ręczniku kuchennym. Większe kurki możemy pokroić na mniejsze kawałki. Cukinię ścieramy na tarce o grubych oczkach
W czasie, gdy gotujemy makaron (zgodnie z instrukcją na opakowaniu) – rozgrzewamy masło i oliwę na patelni.
Dodajemy kurki i startą cukinie i smażymy na dość dużym ogniu, mieszając od czasu do czasu, ok. 8 minut. Uważamy żeby nic się nie przypaliło a jednocześnie by płyn z kurek i cukinii odparowywał.

Zestawiamy patelnię z ognia, odcedzamy makaron i dodajemy go do kurek i cukinii.
Wlewamy sos, jednocześnie mieszając.
Jeśli sos nie zagęścił się możemy umieścić patelnię jeszcze na minimalnym ogniu i mieszając, podgrzewać przez chwilę.

Wykładamy na talerze, dodajemy świeżo zmielony pieprz i podajemy :)

Smacznego!


Inspiracja: http://kulinarni.tvn.pl/przepisy/przepis-makaron-z-cukinia-i-kurkami,1383.html 


środa, 18 czerwca 2014

kurczak - pieczony jak smażony :)

Kurczak przygotowany według tego przepisu smakuje jak smażony w głębokim oleju, tymczasem jest pieczony w piekarniku - dzięki czemu jest mniej tłusty i nie trzeba organizować frytownicy :) 

Smakuje zarówno na ciepło jako główny składnik obiadu, jak i zimna przekąska np. na piknik rowerowy
Możemy użyć dowolnej części - podudzi, pałek, udek, skrzydełek - piersi jeszcze nie próbowałam upiec w ten sposób.
Jedyne co musimy zrobić to wieczorem zamarynować mięso, a następnego dnia wsadzić do piekarnika.


Składniki - 4 porcje:
  • 4 udka kurczak
  • szklanka maślanki lub jogurtu naturalnego
  • 1 łyżeczka soli morskiej
  • 1 łyżeczka mielonego imbiru
  • 1 łyżeczka kurkumy
  • 2 łyżeczki mielonej kolendry
  • 2 łyżeczki mielonej papryki - dowolnie ostra, słodka, wędzona
  • po zamarynowaniu: ok. 100 g bułki tartej wymieszanej z łyżeczką papryki 

Części kurczaka oczyszczamy.
Do misy wlewamy maślankę i dodajemy przyprawy, mieszamy.
W powstałej marynacie zanurzamy oczyszczone części kurczaka i wstawiamy do lodówki, najlepiej na noc, a min. 6 godzin. 

Następnego dnia wyjmujemy kurczaka z lodówki, rozgrzewamy piekarnik do 180 stopni.
Części kurczaka obtaczamy w bułce tartej i układamy na blaszce, wyłożonej papierem do pieczenia.
Wstawiamy do piekarnika na ok. 40-50 min (w zależności od części kurczaka jakich użyliśmy).
Po tym czasie z zewnątrz kurczak powinien być zrumieniony a wewnątrz soczysty i miękki.

Inspiracja: 'Najlepsze dania Billa'
Smacznego!


wtorek, 10 czerwca 2014

chłodnik

uff... jak gorąco!

nie wiem jak Wam ale jak jest tak gorąco mnie nie chce się jeść :|
a jednak trzeba by nie wycieńczyć organizmu
najczęściej ratuję się zsiadłym mlekiem lub mizerią z młodymi ziemniakami
nic nie zastąpi jednak - w okresie kiedy dostępne są młode buraczki - chłodnika :)
na mój ulubiony chłodnik składają się:
  • pęczek botwinki - młode buraczki z listkami pokrojone w drobną kostkę
  • pęczek rzodkiewek - pokrojone w cienkie plasterki
  • średniej długości świeży zielony ogórek - pokrojony w drobną kostkę 
  • ok. 3 dymki ze szczypiorem - drobno pokrojone 
  • 4 łyżki posiekanego koperku 
  • 1 łyżka posiekanej natki pietruszki 
  • 2 jajka ugotowane na twardo - pokrojone w plasterki 
  • 300g jogurtu naturalnego
  • 100g kefiru - opcjonalnie maślanki 
  • łyżka masła
  • sól, pieprz 
W garnku, na rozpuszczonej łyżce masła szybko podsmażamy pokrojone buraczki z listkami, następnie zalewamy wodą w ilości takiej by przykryła botwinkę. 
Gotujemy na małym ogniu ok. 8 min., można dodać odrobinę soku z cytryny, zostawiamy do wystygnięcia. 
Rzodkiewki, ogórka, cebulkę ze szczypiorem, koperek i natkę pietruszki wkładamy do miski, solimy i odstawiamy. 
Przestudzoną botwinkę wraz z wodą dodajemy do miski, zalewamy jogurtem i kefirem, doprawiamy solą i pieprzem - wszystko mieszamy i na koniec dodajemy jajko.
Wstawiamy na ok. 30 min. do lodówki i gotowe :)



Chłodnik najlepiej smakuje z młodymi ziemniakami z koperkiem.
Smacznego!

łosoś i awokado

Już od jakiegoś czasu chodziła mi po głowie lekka sałatka. 
Wypróbowałam połączenie awokado i łososia - wyszło pysznie! 
Koniecznie spróbujcie!

składniki - 2 porcje:
  • 200g łososia wędzonego
  • dojrzałe awokado
  • garść orzechów włoskich
  • roszponka lub mieszanka roszponki z rukolą w ilości wg uznania
  • świeżo mielony pieprz
na dressing:
  • 2 łyżki soku wyciśniętego z pomarańczy lub mandarynki
  • 1 łyżka soku z cytryny 
  • 3 łyżki oliwy z oliwek u mnie Gran Fruttato (bardzo delikatna)
*kliknij w zdjęcie by powiększyć
Roszponkę myjemy, układamy na talerzu, na niej plasterki awokado i łososia.
Orzechy siekamy na drobniejsze kawałki i podgrzewamy na suchej patelni, wysypujemy na sałatkę.
Całość skrapiamy dressingiem, możemy też użyć pieprzu wg uznania.
Smacznego! 

czwartek, 17 kwietnia 2014

wieczorna przekąska

omlet albo frittata - idealne na popołudniowy lunch lub kolację
wykonanie nie jest trudne: masę jajeczną trzeba wymieszać z dowolną ilością dodatków i zapiec czy zasmażyć - techniki są różne 
*kliknij w zdjęcia by powiększyć
miałam pod ręką:
  • 2 jajka (L)
  • pomidorki koktajlowe
  • ser z niebieska pleśnią, twardy - np. Lazur 
  • liście szpinaku (tzw. baby) 
  • ząbek czosnku
  • łyżka masła 
  • sól, pieprz 
Pomidorki pokroiłam na ćwiartki, ser w kostkę ok. 1x1cm. 
L:iście szpinaku opłukałam i wysuszyłam. 
Rozgrzałam patelnię z masłem i dodałam starty ząbek czosnku, lekko podsmażyłam. Dodałam pomidorki - wszystko wymieszałam i zostawiłam pod przykryciem na średnim ogniu ok. 3-4 min, aż pomidorki się podgrzały. Do pomidorków dodałam szpinak, wszystko wymieszałam i wrzuciłam ser. Patelnię ponownie zostawiłam pod przykryciem na ok. 3-4 min - aż ser zaczął się rozpuszczać a liście szpinaku przywiędły. 

Po tym czasie wszystko wymieszałam. Doprawiłam solą i pieprzem. 
Nie wlewałam masy jajecznej, wbiłam całe jajka i zostawiłam pod przykryciem do czasu aż się ścięły. 
Przegryzałam z grzanką pieczywa pełnoziarnistego. 
Miły wieczór :)

Smacznego!

środa, 9 kwietnia 2014

gruszka i gorgonzola

zapraszam Was dziś na wieczorną sałatkę... jedna z moich ulubionych przekąsek
jest jednocześnie lekka a sycąca, ostra i słodka - naprawdę smaczna :)

składniki - 2 porcje:

  • rukola ok. 100g
  • twarda gruszka 
  • ser gorgonzola 50g - ewentualnie inny ostry ser z niebieską pleśnią
  • orzechy włoskie 50g
  • dressing 'na oko' ;) wg kubków smakowych: 3 łyżki soku z cytryny, 6 łyżek oliwy z oliwek lub innego zdrowego oleju (rzepakowy,  lniany lub z orzechów włoskich), 1 łyżeczka miodu, sól i pieprz
Umytą i osuszoną rukolę układamy na talerzu, a na niej bardzo cienkie plastry gruszki - ścieramy plastry np. obieraczką do warzyw - i podzielony na małe cząstki ser. 
Rozgrzewamy suchą patelnię, na którą wrzucamy orzechy włoskie, żeby je zrumienić. 
Wszystkie składniki dressingu mieszamy, doprawiamy solą i pieprzem. 
Zrumienione orzechy siekamy na drobniejsze kawałki lub kładziemy w całości i rozsypujemy na sałatce. 
Skrapiamy dressingiem, doprawiamy pieprzem wg uznania i gotowe. 
*kliknij w zdjęcie by powiększyć
Smacznego!